zabawki

22 pomysły na dzień dziecka. Tylko kreatywność i zabawa.

Czas czytania: 5 minut

Jako, że już za moment nadejdzie dzień dziecka przygotowałam dla Was krótkie zestawienie możliwych prezentów. Z tego miejsca chciałabym podziękować moim obserwatorom na instagramie! Przyszłyście mi z pomocą i wręcz zasypałyście pomysłami! Jesteście najwspanialsze na świecie.

Będzie krótko i treściwie. Oczywiście nie znajdziecie tutaj żadnych produktów grająco-śpiewających, gdyż jeżeli mnie choć trochę znacie to wiecie, że nie polecamy tego typu zabawek.

Do brzegu!!!

Tutaj mogę przypomnieć mój stary tekst, stworzony na roczek Jasia. Aktualny nadal! Idealne prezenty na dzień dziecka

http://kamciamamcia.pl/2018/08/15/prezent-na-roczek-co-wybrac/

Dołożyć mogę do tego:

lalka, maskotka https://www.ceneo.pl/74292287#crid=263337&pid=18416

Wiadomo, że nie ma piękniejszej przyjaźni od pierwszego uczucia dziecka do ulubionej maskotki. To jest tak silne i cudowne. Te małe rączki kurczowo trzymające misia za rękę. Zawsze mnie to rozczulało. Pomimo jednak, iż zapewniłam Jasiowi miliardy maskotek to on wybrał sobie jasieczek 🙂 Taka sytuacja. Poddałam się już. Jasieczek to też super przyjaciel. Zwłaszcza, że sama tą podusię uszyłam.

suchy basen z kuleczkami. https://www.ceneo.pl/66743868#crid=263258&pid=18416

Nie zdecydowaliśmy się na niego tylko i wyłącznie z powodu braku miejsca. Myślę, że to musi być niesamowita zabawa dla dziecka. Może być to także jego miejsce relaksu, czy też do czytania książek. Pozostaje nam tylko duży basen z kuleczkami w salach zabaw.

tablica manipulacyjna to można zrobić samemu, wtedy prezent jest najcenniejszy. Można również kupić gotową. Jest wtedy możliwość dopasowania elementów na tablicy do wieku i możliwości dziecka. Jest kilka takich firma na fb czy na ig, które zajmują się personalizacją takich prezentów. My mamy i gorąco polecamy!

drewniane zabawki z jajeczko https://jajeczko.pl/

Tutaj jestem 3 x na tak! Mamy dinozaura, który spożywa z nami każdy posiłek. Mamy gąskę, która zajrzy w każdą szczelinę w poszukiwaniu przygód. Mamy krokodyla, którego Jasio wysyła w misje specjalne w trawę. Mamy jeszcze kilka postaci i klocków. Mamy również tęczę. Wszystkie te zabawki polecam, gorąco. Stwarzają niesamowite możliwości zabawy. Są drewniane i przede wszystkim robione z pasją co jest najcenniejsze.

wózek dla lalek https://www.ceneo.pl/53354244#crid=263338&pid=18416

To jest propozycja nie tylko dla młodych dam!

Choć często chłopiec z wózkiem budzi sprzeciw. Ja tego nie rozumiem. W końcu, czy mężczyźni nie zajmują się swoimi dziećmi? Czy widok dorosłego mężczyzny z wózkiem budzi w Was niepokój, gniew, zgorszenie? Raczej dumę oraz podziw (co to jest słabe). Dlaczego zatem nie pozwalamy chłopcom naśladować tej czynności?

krojone warzywa https://www.ceneo.pl/67732569#crid=263339&pid=18416

Oprócz funkcji zabawy mamy tutaj również matematykę! Uczymy się dzielić, dodawać i nawet mnożyć! Świetna zabawa przez naukę. Dodatkowo uczymy się nazw warzyw, kolorów. Rewelacja!

książeczki, kolorowanki wodne

Tutaj znacie moje zdanie! Im więcej tym lepiej 😉 Ostatnio staliśmy się fanami biblioteki, więc nasza osobista biblioteczka narazie nie powiększa się.

huśtawka https://nube.com.pl/produkt/hustawka-dziecieca-mamoi/

Huśtawka w domu jest czasem niezwykle potrzebna. Dla dziecka jest to relax, radość. Dla dorosłego chwila wytchnienia. Wystarczy tylko rytmicznie bujać a kto wie, może szczęście się do Was uśmiechnie i dziecię zaśnie 🙂

projektor gwiazdek na sufit. Możliwości jest wiele. My kupiliśmy kiedyś okazyjnie w biedronce. Jasiek bez nich nie uśnie a i ja z mężem odprężamy się na koniec dnia.

wyklejanki geometryczne animetrics https://www.ceneo.pl/65267039#crid=263340&pid=18416

wyjście na salę zabaw. To jest prezent niezastąpiony. Wiadomo, że dzieci najbardziej lubią zabawę. A jeśli podczas tej zabawy są inne dzieci lubiące zabawę to już w ogóle szaleństwo! Tutaj i dziecko jest szczęśliwe i rodzic, bo sobie posiedzi, popatrzy, ciepłej kawy się napije 🙂

wspólny wyjazd do zoo. Czy w inne miejsce. To również jest cudowny pomysł. Spędzanie wspólnego czasu jest bezcenne. Buduje więzi. I procentuje.

drewniana mini kuchnia https://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60319972/.

Naszą kuchnię kupiliśmy na gwiazdkę. Jasio miał wtedy prawie półtora roku. Teraz mogę Wam powiedzieć, że to nie był odpowiedni czas. Szczerze interesuje się nią dopiero od miesiąca. Gotuje zupę jajową ;), rozlewa na talerze, zjadamy wspólnie. Dopiero teraz widzę, że kuchnia ta niesie za sobą jakieś pozytywne wartości i naukę. Polecam, ale warto zastanowić się czy dziecko jest na to gotowe.

stolik piaskowo wodny https://www.ceneo.pl/63525120#crid=263341&pid=18416

piasek kinetyczny. Zabawa świetna, ale trochę sprzątania po tym jest. I ten piasek na dywanie nie jest fajny. Warto dobrze zabezpieczyć teren zabawy aby w spokoju pozwolić dziecku odkrywać świat.

fotelik na rower. Mogłoby się wydawać, że dziecko nie ucieszy się z takiego prezentu. Myślę jednak, że takie wycieczki rowerowe to świetny sposób na spędzenie czasu z dzieckiem.

domek ogrodowy. Prezent większego kalibru ale również świetny pomysł! Ja bym chciała mieć 😉

zjeżdzalnia. Jak wyżej. My dla Jasia planujemy taką zakupić.

czu czu. To jest świetna propozycja dla dzieci w różnym wieku. Kształci, bawi, uczy. Czego chcieć więcej?

wynajęcie dmuchanej zjeżdzalni. To jest świetny pomysł! Można zrobić takie party dla bobasów. Wynająć zjeżdżalnie i rozkoszować się krzykami i piskami 🙂

namiot lub tipi. Jeśli macie miejsce to zachęcam. Nasz namiot jest idealnym miejscem Jasia do czytania książek. Uwielbia się tam zaszywać.

rowerek biegowy . Polecamy ten z kinderkraft. https://kinderkraft.com/pl/produkty/rowerki/space. 

Bardzo szybko się go składa, jest dosyć lekki. Kolory czadowe.

Takie oto mam dla Was propozycje.

Uważam jednak, że w tym święcie powinno bardziej zależeć nam na spędzeniu razem czasu. Mam taką refleksję, że jeżeli uczymy dzieci, że są zalewane tysiącami prezentów na każdą okazję to tracimy coś ważnego. Tracimy magię tych prezentów. Tracimy coś nieuchwytnego lecz bardzo ważnego. Znam historię dylematów rodziców. Co ja mam kupić temu dziecku, przecież ono wszystko ma! Właśnie. Wszystko ma. Na każdą prośbę, żądanie, rodzice biegną do sklepu aby zapewnić dziecku wszystko co ma. Dlaczego? Bo my nie mieliśmy! Niby logika żelazna jest zachowana. Jednak czy nie robimy tym dzieciom trochę krzywdy?

Czy nie uczymy ich, że mogą mieć wszystko bez wysiłku

pod płaszczykiem “chcę dla Ciebie jak najlepiej”? Ja rozumiem, że my nie mieliśmy, że kiedyś pomarańcze to tylko w pewexie o dżinsach to nie wspomnę. Teraz produkty są na wyciągniecie ręki, potrzeba tylko pieniędzy. I co robią rodzice? Pracują aby potem te pieniążki wydać na prezenty. Potem pracują jeszcze więcej bo jak każdy wie: małe dziecko małe wydatki, duże dziecko duże wydatki. I może czasem staramy się tę stanowczość pokazać, prezentu nie kupić. Ale to czasem. Rzadziej się to zdarza niż chęć zobaczenia uśmiechu na twarzy dziecka.

Więc kupujmy ale z głową 🙂

Jeśli macie jeszcze jakieś pomysły to będę bardzo wdzięczna za skomentowanie 🙂 Być może uratujecie kogoś w opresji 🙂

Close