Pan Pielucha na straży suchych majtek – recenzja.

W ostatnim czasie, do naszego domostwa trafiła pewna niepozorna książeczka. Bohaterem tej książeczki jest tytułowy Pan Pielucha. Chociaż trafniejszym określeniem będzie Pan Pielucha i jego marzenia.

Razem z sympatycznym i uśmiechniętym Panem P. przemierzamy jego świat marzeń. Na kolejnych grubych kartkach, dowiadujemy się o jego pragnieniu bycia aktorem w japońskim teatrze czy też światowej sławy wrotkarzem. Krótka opowieść ma swój koniec gdy poznajemy Pana Nocnika. To dzięki niemu Pan P. może w końcu spełnić swoje marzenia.

Książka wydana przez weydawnictwo TASHKA . Tekst napisany przez Ta Tatoi. Świetne ilustracje wykonał INgakku Riukimiuki.

Tekst i ilustracje tworzą jedną spójną całość. Książka jest wyjątkowa, ponieważ nie znajdziemy w niej żadnych zakazów, nakazów, ilustracji dzieci na nocniku czy z gołą pupą. Dziecko czytając książkę nie czuje presji. Nie ma wrażenia zmuszania do czegokolwiek. Jeśli będzie gotowe na pożegnanie pieluchy to ta książka do niego trafi i mu w tym pomoże.

Drodzy rodzice, jeśli jesteście na tym etapie swojego życia i chcecie spełnić marzenia Pana Pieluchy, to ta pozycja jest Waszym must have! Polecam z czystym sumieniem. My z Jasiem zakochaliśmy się w tej książce. Grube kartki i solidne wykonanie sprawią, że książka posłuży dłużej. Kolory i kreska przyciągną dziecko i zainteresują na dłużej .