Odciąganie i przechowywanie mleka kobiecego.

Od jakiegoś czasu, od listopada dokładniej, jestem w trakcie akcji na masową skalę! Codziennie rano (o 5 kiedy moje dziecię jeszcze śpi) ja przystępuje do “dojenia” mleka 😉 Tak to nazywa moja Mama. Powiem Wam, że nie wiedziałam jak się za to zabrać, kompletnie! Zabawę z laktatorem miałam na początku mojej “drogi mlecznej” 😀 ale nie było to w sumie ani zabawne ani przyjemne. Odciągnięcie 5 ml mleka traktowałam jak wyczyn godny przebiegnięcia maratonu! A ile się przy tym napociłam, nawkurzałam to tylko ja wiem no i może mój mąż. Na szczęście nie był mi ten sprzęt na początku potrzebny. Położna w szpitalu wprowadziła mnie w błąd. Na nawał mleczny kazała mi odciągać mleko. Co się potem okazało – nie tędy droga! Na nawał absolutnie nie należy odciągać pokarmu, bo wtedy organizm produkuje go jeszcze więcej i więcej i więcej a piersi rosną, bolą i w końcu eksplodują! Także, druga położna poleciła kłaść zamrożone pieluchy na bolące piersi zamiast maltretować je laktatorem i przeszło wszystko raz,dwa. Dzisiaj tematem głównym jest przechowywanie mleka kobiecego. Zapraszam do lektury


PO CO ODCIĄGAĆ MLEKO?

  • żeby rozbudzić laktację. Jeżeli kobieta ma problem z ilością mleka a chciałaby jednak bazować na własnym mleku, bez mieszanek zaleca się pracowanie z laktatorem. Ilość produkowanego mleka tworzy się pod apetyt naszego małego prezesa czytaj dziecka. Im więcej ono je tym więcej my go tworzymy. No niby proste ale tylko w teorii. Jest to bardzo żmudna praca, gdyż tak jak pisałam u góry, ściągnięcie kilku ml mleka to ogromny wyczyn. Nie wspomnę o kondycji naszych biednych, obtartych, wyciągniętych piersi.
  • na zapas gdy np. wracamy do pracy, do szkoły, planujemy jakiś wyjazd. Robienie zapasów właśnie dotyczy mojej osoby. Niedługo wracam do pracy, więc mam już zamrażarkę pełną mleka 😉 Niżej: przechowywanie mleka kobiecego.
  • aby karmić dziecko mlekiem matki ale z butelki. Tak, tak. Spotkałam się z tym już kilkukrotnie. Sen z powiek matki spędza pytanie czy moje dziecko najadło się, czy odpowiednio przybiera na wadze. To że maluch podczas karmienia błogo zasypia wcale nie musi oznaczać, że najadł się po same uszy ale że najzwyczajniej w świecie nie ma siły. Dla noworodka takie karmienie to ogromne zużycie energii, jeżeli nie zjada odpowiednio dużo nie ma siły jeść. Czasem mamy, decydują się na odciąganie swojego mleka i podawanie go w butelce, wtedy wiemy dokładnie ile nasze maleństwo zjadło. (A propos maleństwa, wczoraj poznałam kobietę, która urodziła dziecko o wadze 5900, ogromny szacun i pokłony aż do ziemi).

No dobrze, już wiemy po co mleko się w ogóle odciąga. I to była ta łatwiejsza część.

JAK ODCIĄGAĆ MLEKO

  • można to robić ręcznie
  • można to robić laktatorem i tu też są dwie możliwości ręczny lub elektryczny. Ja mam elektryczny firmy Canpol easy start bodajże i mogę go w 100% polecić, ma 9 trybów pracy więc za każdym razem daje radę wycisnąć ostatnią kroplę 😉 (i nie jest to wpis sponsorowany w żaden sposób).

JAK PRZECHOWYWAĆ MLEKO KOBIECE

Tutaj posłużę się infografiką stworzoną na podstawie :Nehring-Gugulska M, Osuch K., Odciąganie i przechowywanie mleka kobiece­go, [w:] Karmienie piersią w teorii i praktyce, Nehring-Gugulska M, Żukowska-Rubik M, Pietkiewicz A. (red.)Kraków 2012. Żeby nie było – nie mam żadnego wykształcenia medycznego dlatego ufam innym mądrym ludziom.

NA CO UWAŻAĆ

  • fiksowanie na punkcie ściągania mleka kosztem obecnego karmienia. Co to oznacza? Jeżeli mamy napięty harmonogram karmień i ściągania mleka, łatwo jest zapomnieć o co w tym chodzi. Ściągamy mleko na przyszłość dla naszego dziecka a zapominamy o chwili obecnej. Zdarza się, że malec ma większy apetyt, pozwólmy mu wtedy zjeść z jednej i z drugiej piersi kosztem odciągania. Jeżeli nie uda nam się nic ściągnąć to trudno! Calm down 😉
  • czystość otoczenia. Zadbajmy o warunki w jakich ściągamy mleko. Nie zapominajmy, że kiedyś malec będzie to mleko jadł. Nie ściągajmy mleka np. w toalecie,
  • prawidłowe przechowywanie mleka kobiecego. Niech będą to przeznaczone do tego i bezpieczne pojemniki lub torebki. Ja używam jednego i drugiego firmy AVENT. Nie zawierają szkodliwych substancji i są łatwe w obsłudze,
  • sprzęt do odciągania pokarmu powinien być dokładnie myty oraz dezynfekowany,
  • przechowuj pokarm w głębi lodówki NIGDY NIE NA DRZWIACH powoduje to mniejsze wahania temperatury podczas otwierania lodówki
  • jeżeli masz jakiekolwiek podejrzenia co do jakości pokarmu – wylej go. Nie ryzykuj zdrowiem swojego dziecka
  • MOŻEMY ŁĄCZYĆ MLEKO Z 12 H jeżeli zostały one wcześniej schłodzone do tej samej temperatury. Jeżeli odciągasz mleko kilka razy to każdą partię wkładaj do lodówki w oddzielnym zamykanym pojemniku. Dopiero kiedy porcje mleka osiągną taką samą temperaturę można je połączyć
  • dostosujmy porcje zamrażanego mleka. Pamiętajmy mleko raz rozmrożone nie może być zamrożone ponownie! Jeżeli porcje będą zbyt duże, mleko trzeba będzie wylać.

 

JAK JA TO ROBIĘ?

Wyczaiłam moment kiedy mój syn przestał jeść tak często w nocy, ale mój organizm jeszcze tego nie zarejestrował. Codziennie o 5 rano karmię Jasia a następnie nadwyżkę odciągam laktatorem. Pierwsze dni to była objętość rzędu 30 ml. Teraz jest to 180 ml i mam nadzieję, że będzie to jeden pełny posiłek. W ciągu dnia staram się również coś zebrać, ale nie udaje się więcej niż 30 ml. Są różne sposoby ściągania mleka ale zalecane jest ściąganie kilka razy po 20 ml. Ja ściągam raz ale dużo. Problem powstaje kiedy nie ściągnę rano tej nadwyżki z różnych powodów, ale są to sporadyczne sytuacje. Termometrem sprawdziłam dokładną temperaturę panującą w mojej zamrażarce aby mieć pewność ile mogę ten pokarm przechowywać – ponad pół roku. Zakupiłam torebki i pojemniki i zaczęłam zabawę. Początki były ciężkie, czułam beznadziejność sytuacji patrząc na tą malutką ilość mleka na dnie butelki. Zależało mi jednak na tym, aby zapewnić Jaśkowi to moje mleko jak najdłużej. Jak wrócę do pracy to ciężko będzie tą laktację uregulować pod potrzeby Jasia, stąd pomysł z magazynowaniem pokarmu. Wstawanie o 5 wymaga wiele samodyscypliny. Jak już wstanę to się nie kładę, wykorzystuję ten czas dla siebie – dziecko śpi a ja realizuję swoje pasje. Przyjemne z pożytecznym.

Na razie mogę się tylko wypowiadać od strony przechowywania mleka kobiecego, za 3 tygodnie będę Wam relacjonować jak to mleko potem dziecku podać 🙂

A czy Wy macie jakieś doświadczenie w tym temacie? Czy przechowywałyście mleko na później?

Bardzo mnie to ciekawi

Miłego dnia 🙂

Kama