Święty Mikołaj i jego prawdziwa historia!

Dobrodzuszny staruszek w czerwonym ubranku z elfami, reniferami i duuużym workiem prezentów. Taką postać mam przed oczami gdy myślę o Świętym Mikołaju. Ba taką postać widziałam od zawsze. Kiedy byłam mała i wierzyłam, że rzeczywiście ten gruby pan rozwozi prezenty dzieciom na całym świecie. Od zawsze miałam jednak dwa aspekty tego wydarzenia, które jakoś mi nie pasowały. Punkt 1 skoro nie mam kominka to jak on włazi pod moją choinkę? i punkt 2 jakim cudem udaje mu się rozwieźć wszystkie prezenty na czas (i tutaj wyobrażałam sobie, że ma taki spowalniacz czasu, coś jak w Harrym Potterze ;)). Z biegiem lat, nabywaniem doświadczenia w tym ciężkim życiu sześciolatka czy tam siedmiolatka jak grom z jasnego nieba spadła na mnie informacja, że Święty Mikołaj nie istnieje. Ból, rozpacz, niedowierzanie, strach. Jak dalej miałam żyć? Bałam się, że za chwilę cały mój poukładany świat legnie w gruzach. Kłamstwo wszędzie. Ale nie o moich traumach chcę Wam dzisiaj napisać, lecz o prawdziwym Świętym Mikołaju. Taki tekst adekwatny do dzisiejszego dnia. Zapraszam do krótkiego liźnięcia historii. Może przyda  Wam się, przy rozmowach z Waszymi pociechami.

Biskup Miry

Około 270 roku, w Patarze (obecna Turcja) przyszedł na świat Mikołaj, wymodlone i jedyne dziecko swoich zamożnych rodziców. Od najmłodszych lat wyróżniał się pobożnością, dobrocią i wrażliwością na niedolę innych. Po śmierci rodziców rozdał cały majątek biednym i potrzebującym. W związku z jego pobożnością oraz postawą został wybrany na biskupa Miry. Nie przestawał pomagać. Podbił serca wiernych gorliwością pasterską, a także troskliwością. Wiele jest legend o jego uczynkach, jednak najsławniejsza jest o trzech córkach.

Źródło: http://www.parafia.lomna.pl/sw-mikolaj-bp,26,2.html

Mikołaj – dobry człowiek

Pewnego dnia Mikołaj dowiedział się, że jeden z mieszkańców Patary popadł w biedę. Mężczyzna ten posiadał trzy córki, które z racji braku pieniędzy nie mogły wyjść za mąż. Z tego powodu postanowił je sprzedać. Biskup Miry wrzucił przez komin trzy sakiewki z pieniędzmi, po jednej dla każdej z córek. Sakiewki te wpadły do trzewików i pończoch, które panny suszyły przy kominku. Stąd w krajach gdzie były kominki powstał zwyczaj wieszania skarpet w oczekiwaniu na prezenty.

Mało kto wie, że Święty Mikołaj jest również patronem marynarzy i rybaków. Podanie głosi, że podczas pielgrzymki swoją modlitwą uratował całą załogę przed niechybnym utonięciem podczas gwałtownej burzy.

Kult Świętego Mikołaja

Jego imię oraz dobroć szybko się rozprzestrzeniały tworząc swego rodzaju kult. W Rzymie jest 11 kościołów jego imienia w Polsce natomiast, uwaga: 327. Wow. Sporo. Ale komu zawdzięczamy popularyzację? Można powiedzieć, że Holendrom. Święty Mikołaj był patronem Amsterdamu i ludzie otaczali go tam czcią. Na początku przedstawiany był jako stary człowiek, w szatach biskupa, poruszający się na ośle, przybywający z południa czyli można rzec zgodnie z prawdą i historią. W średniowiecznym Amsterdamie z dalekich mórz przybywał na pokładzie żaglowca. Jako pomocnika miał ciemnoskórego sługę a sam Mikołaj jeździł na białym koniu. Ale, człowiek z ciepłych krajów nie do końca wpisywał się w zimowy pejzaż. Gdy w roku 1823 Clement Clarke Moore napisał wiersz noc wigilijna, w którym Mikołaj przybywa saniami zaprzężonymi w renifery z bieguna północnego ludzie zaakceptowali taki wizerunek i zaczęli go szerzyć. Wtedy właśnie Mikołaj opuścił swoją ojczyznę i zamieszkał w Laponii.

Do Mikołaja można napisać list. Z reguły dzieci umieszczają tam swoją listę wymarzonych prezentów w nadziei, na spełnienie. Mamy dostępne aż trzy adresy:

  • do Norwegii
    Julenissen’s Postkontor, Torget 4,
    1440 Drøbak, Norwegia
  • do Finlandii
    Santa Claus, Arctic Circle,
    96930 Rovaniemi, Finlandia
  • do Kanady
    Santa Claus, North Pole,
    Canada, H0H 0H0

Możemy również śledzić jego podróż klikając tutaj:

Sprawdź gdzie jest Święty Mikołaj!

Prezenty

W Holandii zapiski o świętowaniu 6 grudnia czyli daty śmierci biskupa Mikołaja z Miry pochodzą już z XIV w.  Wtedy uczniowie oraz członkowie chóru kościelnego dostawali kieszonkowe oraz otrzymywali dzień wolny. Kiedy brytyjczycy zajęli holenderską kolonię Nowy Amsterdam i założyli Nowy Jork to mieszkający tam holendrzy nadal kultywowali tradycję obdarowywania prezentami. Pierwsze mikołajki odbyły się 6.12.1804 r. Prezenty różniły się od tych, które znamy teraz. Grzeczne dzieci mogły liczyć na: jabłka, złocone orzechy, pierniki i drewniane krzyżyki. Z biegiem lat, mikołajki przestają być kojarzone z rocznicą śmierci, tylko z rubasznym starszym panem w czerwonym stroju. Obecny wizerunek został spopularyzowany przez firmę Coca Cola w 1930 r., dzięki reklamie. Najbardziej charakterystyczny element stroju Świętego Mikołaja czyli czerwona czapka z białym pomponem stała się jednym z komercyjnych symboli Świąt Bożego Narodzenia. Okres rozdawania prezentów rozciągnął się od 6 grudnia aż d 25 grudnia. Możemy to zawdzięczać handlowcom, którzy zrobili z tego dochodowy biznes na całym świecie :). Towarzyszy nawet Chińczykom pod koniec roku handlowego jako dodatek do promocji. Znany jest tam jako Staruszek Bożonarodzeniowy (圣诞老人).

Źródło: http://www.coca-colacompany.com/stories/coke-lore-santa-claus

Święty Mikołaj inaczej

W Rosji prezenty przynosi Dziadek Mróz

W Wielkopolsce, na Kujawach, na Pałukach, na Kaszubach i na Pomorzu Zachodnim na Boże Narodzenie prezenty przynosi Gwiazdor. Święty Mikołaj przynosi prezenty 6 grudnia.

W Małopolsce prezenty pod choinką zostawia Aniołek.

Na Górnym Śląsku i w Czechach prezenty na Boże Narodzenie przynosi dzieciątko utożsamiane z postacią Jezusa Chrystusa.

W Hiszpanii prezenty przynoszą Trzej Królowie 6 stycznia. Dzieci nie znajdują żadnego prezentu pod choinką. ( Źródło wikipedia).

 

Jak widzicie historia historią a tradycja zmienną jest. Przez wieki legenda o Mikołaju biskupie ewoluowała aby we współczesnych czasach, Święty stał się symbolem Świąt i rozdawania prezentów. Jego oblicze, strój, zwyczaje, pochodzenie wszystko uległo przekształceniu. Nie wyobrażamy sobie współcześnie świąt bez tego dobrotliwego staruszka, kultywujemy ten zwyczaj poprzez nasze zachowania wobec swoich dzieci. Dla mnie Święty Mikołaj na zawsze pozostanie symbolem dzieciństwa, Świąt, radości i bliskich. Symbol niesienia radości, robienia czegoś dobrego dla innych z potrzeby serca. A dla Was?

Wesołych Świąt kochani!

Jeśli spodobał Ci się ten wpis to będę bardzo wdzięczna, gdy zostawisz komentarz, polajkujesz wpis na moim fanpejdżu, wpadniesz na instagrama lub polubisz mnie na FB